4 rano deszczyk, wiatr i 10°C.

Poranna pobudka czuć świąteczną aurę na trasie tylko 4 samochody z czego 2 na autostradzie reszta śpi i odpoczywa. Za to w puszczy Dulowskiej pełno żab, spotkałem kilka saren i jelenia ale to dzięki oświetleniu bo w ciemności oczy się świeciły i tylko tyle rozpoznałem, zanim się zorientowałem już zwierzęta się schowały. Przejazd udany i przyjemny trochę błota ale to w niczym nie przeszkadza 🙂

Pulsometr

Time : 1:03’23

Hi: 175

Lo: 76

Avg: 117

Cal : 458

Fb: 823

BMI:22,75

Fl: 4

136>>104

Więcej informacji:

Check out my ride on Strava: https://www.strava.com/activities/1482761658/shareable_images/photo_based/26778771/1/a78f1c40-735b-4f96-8184-e8eb8b3821b4?hl=en-US&v=1522556020

Przeczytam każdy komentarz, zawsze możesz wyrazić swoją opinię do której zachęcam.