Zabawa dzieci nad strumykiem na zielonym szlaku w stronę miejscowości Trzebunia 31 marca 2019

60 Nordic Walking Chełmek.

Beskid Makowski „Pasmo Kotonia”

Początek wyprawy to godzina mniej spania z uwagi na zmianę czasu zimowego na letni. 5:00 rano dokończyć pakowanie przygotować dzieci do podróży w szczególności obudzić je najpierw. Temperatura zachęcająca do wyprawy bo aż 0°C. Po uzgodnieniu wcześniejszym z kierowcą busa o godzinie 6:30 wyruszyliśmy z Chrzanowa do Libiąża a następnie kierunek MOKSiR w Chełmku. Po krótkiej odprawie (pożyczono nam dwa komplety kijków dzięki uprzejmości Agnieszki i MOKSiR) nasz przewodnik pani Agnieszka sprawdziła listę obecności i wyruszyliśmy w kierunku Myślenic, po drodze sporo mgły miejscami ale przy takiej temperaturze to przeważnie normalne. Na miejscu już bardzo ładnie świeciło słońce po około godzinnej jeździe cała wyprawa zapowiadała się świetnie ale o tym w dalszej części tego tekstu. Syn miał małą awarię pod sam koniec podróży na szczęście sytuacja opanowana. Z Agnieszką dogadaliśmy się ze pójdziemy całą rodziną razem a ona z grupką pójdzie przodem, z uwagi na bardzo dużą ilość czasu mogliśmy spokojnie spacerować. Już na samym początku wspinaczki czerwonym szlakiem mała górka i przepiękne widoki, dzieciaki ochoczo szły same z kijkami chociaż temperatura jeszcze nie była za wysoka i rękawiczki musiały mieć na rękach. Na bieżąco kontaktowała się z nami przewodniczka co świadczy tylko o pełnym profesjonalizmie jeżeli chodzi organizowanie takich wypraw. Co chwilkę dostaliśmy informację gdzie znajduje się cała grupa z uwagi na tempo dzieci nie mieliśmy szansy ich dogonić ale czasu tak jak wspomniałem wcześniej było bardzo dużo więc nie śpieszyliśmy się. Trasa od początku była pod górkę ale nikomu to nie przeszkadzało może te kamienie i błoto niektórych miejscach nie pomagały ale za to było bardziej ciekawie. Widoki, przebłyski słońca między drzewami rekompensowały wszystkie drobne niedogodności, na szczęście było ich bardzo mało. Pod Sularzową 602 m n.p.m. mieliśmy pierwszy dłuższy postój 15 minut po dwóch godzinach marszu na około 8 kilometrze, tam przebraliśmy dzieci i zjedliśmy drugie śniadanie bo pierwsze po drodze 😀. Dla nas to był koniec czerwonego szlaku i początek zielonego czyli zejście z górki na którą wchodziliśmy. Przewodniczka Agnieszka skontaktowała się z nami w sprawie problemów na żółtym szlaku na który już wchodzili, dzieci by dały radę bo je znam ale tam warunki ciężkie. Po prostu byśmy z czasem się nie wyrobili i wszyscy na nas by musieli czekać. Cały czas dostępny był kierowca busa który mógł nas odebrać na odcinku drogi między miejscowościami Trzebunia a Stróża, później już by się nie dało. Uzgodniliśmy żeby grupka szła sobie już bez nas do końca a my dojdziemy spokojnie do parkingu na którym czeka kierowca busa. W międzyczasie sobie jeszcze pospacerujemy wzdłuż rzeki Trzebunka i posiedzimy chwilę bo czasu było sporo. Pan Witek zawiózł nas do Pcimia gdzie czekaliśmy na pozostałych uczestników wyprawy. Troszkę zwiedziliśmy to miejsce także oczekiwanie na grupę przebiegło bardzo szybko. W sumie przeszliśmy się tego dnia 13,5 km dzieciaki troszkę zmęczone w drodze powrotnej w busie już spały ale to też ponieważ zostały rano obudzone i na śpiąco ubierane. Z rodziną nie możemy się doczekać kolejnej wyprawy organizowanej przez MOKSIR w Chełmku i Agnieszkę, troszkę nam przykro tylko z tego powodu że niestety nie wiedzieliśmy o tych wyprawach wcześniej:).

Podziękowanie dla wszystkich uczestników 60 Nordic Walking Beskid Makowski „Pasmo Kotonia”,mojej żony, dzieci, przewodniczki, kierowcy oraz dla Miłosza za udostępnienie mi informacji o organizowanym przez MOKSIR w Chełmku rajdzie. 

English: 60 Nordic Walking Chełmek.

Beskid Makowski „Pasmo Kotonia”

The beginning of the trip is an hour less sleep due to the change of winter time to summer. 5:00 in the morning to complete the packing to prepare the children for the journey in particular to wake them first. The temperature encouraging the trip, as much as 0 ° C. After prior agreement with the bus driver at 6:30 we set off from Chrzanów to Libiąż and then the direction of MOKSiR in Chełmek. After a brief briefing (we were loaned two sets of poles thanks to kindness of Agnieszka and MOKSiR) our guide Agnieszka checked the attendance list and we set off towards Myślenice, on the way a lot of fogs in places, but at this temperature it is usually normal. The sun was already very nice on the spot after about an hour of riding, the whole trip was promising but this later in the text. The son had a small crash at the end of the „bus” journey, fortunately the situation was overcome. With Agnieszka, we agreed to go the whole family together and she and the group will go ahead, due to the very large amount of time we could easily walk. At the very beginning of the climb, along the red trail, a small hill and beautiful views, the kids eagerly walked alone with the poles, although the temperature was not too high yet and the gloves had to be in their hands. A guide contacted us on a regular basis which proves only the full professionalism when it comes to organizing such trips. Very often we got information where the whole group is located due to the pace of the children we did not have a chance to catch up to them but the time, as I mentioned before, was very much so we were not in a hurry. The route from the beginning was uphill but it did not bother anyone, maybe these stones and mud some places did not help but it was more interesting. The views, glimpses of the sun between the trees compensated for all the minor inconveniences, fortunately there were very few of them. „Pod Sularzową” 602 m above sea level we had the first longer stop 15 minutes after a two-hour walk at about 8 km, there we changed children cloth’s and we ate a second breakfast because first one was on the way 😀. For us it was the end of the red trail and the beginning of the green, descent from the hill to which we entered. The guide Agnieszka contacted us about the problems on the yellow route they were already entering, the children would manage because I know them but there are heavy conditions. We would simply not have made up time and everyone would have to wait for us. The bus driver who could pick us up on the stretch of road between Trzebunia and Stróża was still available, later it would not be possible anymore. We agreed that the group would go without us until the end and we will reach the parking lot where the bus driver is waiting. In the meantime, we will take a walk along the Trzebunka River and sit for a moment because there was a lot of time. Mr. Witek drove us to Pcim where we waited for the other participants of the expedition. We visited a bit of this place and waiting for the group was very quick. In total, we went through this day 13.5 km kids a little tired on the way back in the bus already slept, but this is also because they were woken up in the morning and dressed up in a sleep. With the family we can not wait for the next trip organized by MOKSIR in Chełmek and Agnieszka, we are a little sorry for the fact that unfortunately we did not know about these expeditions earlier:).

Thank you to all participants of the 60th Nordic Walking Beskid Makowski „Pasmo Kotonia”, my wife, children, guide, driver and Miłosz for sharing information about the rally organized by MOKSIR in Chełmek.

Zdjęcia / Photos:

Pulsometr / Heart rate monitor:

Brak / Lack

Więcej informacji / More info:
https://strava.app.link/3kfKD4R2wV
https://www.endomondo.com/users/14255880/workouts/1292553464

Przeczytam każdy komentarz, zawsze możesz wyrazić swoją opinię do której zachęcam.