Most nad PKP w Trzebini ulica Kościuszki 21 października 2019

Poniedziałek 8°C i kolejna nocka

Dziś wieczorem temperatura lepsza o kilka stopni niż wczoraj.

Całość trasy na spokojnie przebyta a przy tych warunkach jechało mi się o wiele lepiej niż na pierwszą nockę. O poranku 7°C czyli przez noc temperatura utrzymuje się ale zobaczymy jutro, zdjęcia wyszły rozmazane ale to przez nie wytarty obiektyw czego już nie skomentuję.

English: Monday 8°C and another night.

Tonight the temperature is a few degrees better than yesterday.

The whole route was calmly traveled and under these conditions I was riding much better than the first night. In the morning 7 ° C, that is, at night the temperature keeps but we will see tomorrow, the pictures came out blurred but this is not a worn lens which I will not comment on.

Zdjęcia / Photos:

Brak / Lack of

Pulsometr Heart rate monitor:

Brak / Lack of

Więcej informacji na temat treningu / More info about training:

https://strava.app.link/pCqxonzG00

3 komentarze

  1. U mnie już po sezonie rowerowym. W sensie, już nie jeżdżę swoim. Czasem przejadę się miejskim, gdy muszę szybko pokonać jakąś odległość. Rano za zimno:)

    1. Ja wolę jak jest zimno wtedy lepiej mi się jeździ. Ale kiedyś nie lubiłem w takich temperaturach jeździć. A zakonserwowałaś rower na następny sezon? Jeżeli tak to super jeżeli nie to polecam bo w następnym sezonie będzie mało roboty😁. A miejskie to też dobra alternatywa pozdrawiam

      1. Ups, no oczywiście, że zapomnieliśmy o tym!:))) Mąż jest zarobiony, ja sama tego nie zrobię, mamy na szczęście dobry serwis po drugiej stronie ulicy, to może rzeczywiście w weekend oddam rower do konserwacji. Pamiętam z mojego dzieciństwa taki przypadek, że zostawiłam rower na zimę na dworze, co prawda pod balkonem (mieszkaliśmy w domu), pod którym była taka nisza, niemniej jednak….. na wiosnę okazało się, że jest cały zardzewiały. Nie dało się tej rdzy usunąć, więc tata pomalował ten rower (chyba Wigry) na obrzydliwy brązowy kolor. Pewnie nie miał innej farby:-), ale ja wtedy nie cierpiałam tego koloru i wstydziłam się jeździć tym rowerem. Od tamtej pory pamiętam, żeby nigdy nie zostawiać roweru gdzieś, gdzie nie powinien stać, a po drugie, żeby właśnie go zakonserwować. W tym roku drobny fakap:-)

Przeczytam każdy komentarz, zawsze możesz wyrazić swoją opinię do której zachęcam.