Przed startem Puszcz Run 2019 wszyscy pozytywnie nastawieni po rozgrzewce 14 kwietnia 2019

Puszcza Run 2019

Mój pierwszy bieg Puszcza run 2019.

Kolejna edycja biegu po Puszczy Dulowskiej, a w moim przypadku na pewno nie ostatnia. Miałem napisać że poranna pobudka śniadanko i szykowanie się do biegu, ale prawda taka że nie musiałem wstawać bo już po nocnej zmianie nie spałem. Udało mi się trochę tylko odpocząć żeby zregenerować siły. Na bieg wybrałem się na rowerze po ok 9 kilometrach udało mi się go zabezpieczyć w miejscu mety i startu Puszcza Run 2019. Nie sądziłem że ta impreza jest tak „oblegana” na prawdę dużo osób tu się zjawiło jestem zdziwiony że aż tylu ale słyszałem że sporo ma być i tak było. Nawet tych których spotykam na dwóch kółkach przeważnie odwiedzili i uczestniczyli w tej formie aktywnego wypoczynku. Spotkałem starego kolegę Tomasza i w sumie to z nim połowę trasy biegłem. Bieg rozpoczął się o godzinie 12:00 zgodnie z regulaminem. Jednak chciałbym też sprawdzić siebie więc drugą połowę biegłem sam próbowałem dogonić kolegę Miłosza, nie udało mi się mój czas to 57 minut a Miłoszowi udało się pokonać trasę w 55 minut, on trenował przed biegiem ja nie więc dlatego miał przewagę :). Za rok kolejny bieg do którego tym razem się przygotuję mam nadzieję że lepiej niż na ten. Już niedługo Bukowica run pora rozpocząć treningi przygotowawcze w terenie.

Po biegu bigosik i można jechać na rowerku do domu pogoda dopisała z uwagi na to że rano około 5°C a w drodze powrotnej około 14°C.

Przebiegłem trasę testując buty Adidas Performance Terrex Two BOA i mogę polecić świetnie się w nich biegło. Idealne na teren, na warunki jakie były na trasie czyli kamienie i delikatnie utwardzona nawierzchnia. Stopy się nie zmęczyły. Test zaliczony w 100%.

English: Puszcza run 2019.

My first run Puszcza run 2019.

The next edition of the run through the Dulowska Forest, and certainly not the last one in my case. I was supposed to write that morning wake up breakfast and getting ready for a run, but the truth is that I did not have to get up because I did not sleep after the night shift. I was able to rest a little to regain my strength. On the course I went on a bike after about 9 kilometers I managed to secure it at the finish and start of Puszcza Run 2019. I did not think that this party is so crowded, a lot of people came here I’m surprised that so many but I heard that a lot it has to be and it was. Even those that I meet on two wheels have mostly visited and participated in this form of active recreation. I met an old friend of Tomasz and I was running half of it with him. The race started at 12:00 as per the regulations. However, I would like to test myself, so I tried to catch the other half, I tried to catch up with Miłosz, I did not manage my time 57 minutes and Miłosz managed to beat the route in 55 minutes, he trained before the run, so I did not have an advantage :). Next year, another run to which this time I will prepare, I hope that better than this one. Soon Bukowica run it will be time to start preparatory training now in the field.

After running bigosik and you can ride the bike home, the weather was good due to the fact that in the morning around 5 °C and on the way back around 14 °C.

I ran the route testing the Adidas Performance Terrex Two BOA shoes and I can recommend them to be great at them. Perfect for the terrain, for the conditions that were on the route, ie stones and gently paved surface. The feet did not get tired. The test was passed in 100%.

Zdjęcia / Photos:

Puszcza Run 2019 początek jeszcze godzina do startu 14 kwietnia Powrót do domu na dwóch kółkach po Puszcza Run 2019 Trzebinia 14 kwietnia Piękna pogoda po udanym puszcza run 2019 14 kwietnia Współautor rowerem365 podczas Puszcza run 2019 po biegu medal 14 kwietnia

Pulsometr / Heart rate monitor:

Brak / Lack.

Więcej informacji / More info: https://strava.app.link/BYV22u3zYV

 

10 komentarzy

  1. Hej! Super świetny czas! Na ile km biegles? 9km? 10km? Bo nie znalazłam w tekście. Ja szykuje się do biegania w górach (alpy) ale ciężko mi z treningiem idzie… cały czas kontuzja … ręką ..noga…eh

    1. 10km dystans czas słaby jak na moje możliwości, ale połowę trasy biegłem z kolegą który miał dłuższą przerwę więc dotrzymywałem mu towarzystwa. Po 5km miałem 37 minut a koleś co wygrał na 10km 1 miejsce miał 37minut hehe😁. Później przyspieszyłem ale nie udało dogonić się znajomych. Chciałem ok 50minut mieć czas ale przynajmniej jest nad czym pracować 👍. No to trzymam kciuki za powrót do treningów bez kontuzji może za bardzo się forsujesz? I szacunek bo biegi górskie wymagają wytrzymałości i kondycji ale można to osiągnąć wierzę że Ci się uda👍👍👍

      1. Hahah tak wiara to podstawa, mam tak słabą kondycję, że wybudowanie kościoła nic mi nie pomoże A zostało mi jeszcze 12 tygodni…. ja na 10km po „płaskim” miałam 1:03:16…. więc mhmmm słabo. Ty masz podobne tempo co mój chłopak … zabójcze dla mnie hahaha podziwiam Was za tą kondycję! Za wytrwałość w treningach i ciągły progres… 2 lata temu miałam zapał do ćwiczeń i biegania A teraz ciężkie czasy męczy mnie nawet patrzenie na schemat treningu … masz jakąś złotą rade? Co wmówić sobie przed treningiem? „Nie martw się… to tylko 13km…raz dwa i do domu” już nie działa hahahah

        1. Hmm ja od 10 lat jeżdżę codziennie na rowerze i też mi się nie raz nie chciało od jakiegoś czasu może 5 miesięcy zaczęłem biegać w miarę systematycznie ale powiem tak „Samo się nie zrobi” to chyba najlepsza motywacja dla mnie😁. Może i dla Ciebie też będzie pomocna nie patrz pod kątem dystansu ja wiem bo sam patrzę ale najlepiej podziwiać widoki podczas biegu 👍 a jeszcze lepiej biegnąć w towarzystwie znajomej twarzy.

          1. Telefon i słuchawki z mikrofonem 😁😁 żeby nie było wymówek zanim się go kupić uda👍 i no widzisz pozytyw znalazłaś czyli swoją motywację

          2. Jak pisałaś to dobrze że twój mąż/partner też aktywniej spędza czas u mnie żona rzadko się angażuje w ruch poza rowerem

          3. Owszem to dużo daje . U mnie to ja jestem tym „hamulcowym” i ćwiczę jak chce się najeść hahaha taki ze mnie sportowiec hahahah mam więcej ambicji niż kondycji hahah dużo gadam mało robię niestety ale walczę z tym 😉 dobrze że chociaż lubię swój blog prowadzić hahah i do tego mam duzo zapału 😉

Przeczytam każdy komentarz, zawsze możesz wyrazić swoją opinię do której zachęcam.